Dobra książka, Polska literatura

Kolejne przygody z babcią Wilkońską – “Komórki się pani pomyliły” J. Gliński

Komórki się pani pomyliły (https://www.taniaksiazka.pl/komorki-sie-pani-pomylily-jacek-galinski-p-1293048.html) to druga część Jacka Galińskiego o starszej i energicznej pani Zofii Wilkońskiej. Tym razem przygotujcie się na jeszcze większą dawkę czarnego humoru, lekkiego kryminału.

Przygody

Główna bohaterka ma się bardzo dobrze, jest w jak dotąd najlepszej formie. Od Zofii bije energia i uśmiech, gdy jednocześnie zacięcie się broni przed przestępcami. Dla niektórych to kochana i serdeczna babcia, ale inni modlą się tylko, by jej nie spotkać i nie słuchać upierdliwych zaczepek. Lecz dzięki tej bohaterce jedna rzecz jest pewna: gdyby nie ona, wiałoby nudą. W kontynuacji opowieści o superstaruszce, pojawia się trup, a syn bohaterki zaginął. To przez niego wplątała się w dziwne i brudne interesy. Tym razem babcia poznaje nowe otoczenie, nowe zasady rządzące nieciekawym światem i nowe intrygi miasta. Od samego początku akcja jest na pełnych obrotach. Zofia niejednokrotnie tropi zbrodniarzy lepiej niż same organy śledcze.

Kłopotów ciąg dalszy

Życie głównej bohaterki składa się z wielu omyłek, kobieta szybko wpada w kłopoty i bawi do łez wysublimowanym językiem. Światek przestępczy chyba nie jest i nigdy nie był gotowy na poczynania pani Zofii. Wciąż powstają nieporozumienia, które doprowadzają do nieprzyjemnych spotkań, a potem rozmów. Na samym początku czytelnik może nie pałać chęci do staruszki. W głowie ma pełno niszczących stereotypów i jest bardzo nieznośna. Tymczasem sam autor, Jacek Gliński, lubi Zofię i z jej zachowania czyni atut. Nie można brać bohaterki tak zupełnie na serio, ponieważ wtedy komizm i rozrywka znikną zanim się pojawią.

Bohaterowie i inne sprawy

Wszyscy są naprawdę ciekawi i wysuwani często na pierwszy plan. Niestety powieść utraciła znaczenie w tym przypadku wątku kryminalnego, który jest przesłoniony samą postacią Zofii Wilkońskiej. Owszem, tajemnice i zagadki wciąż się namnażają, a fabuła krąży wokół zwłok i zniknięcia bliskiej osoby, ale to wciąż za mało, by uznać książkę na kryminał, to bardziej komedia, czarny humor. Czegoś brakuje w nowej części Glińskiego. Może szczegółów, które dodałyby kolorów i przyprawiły czytelników o gęsią skórkę?

Mimo kilku zarzutów, przy nowej książce o Zofii Wilkońskiej, mówiąc potocznie: “idzie się uśmiać po pachy”. Rozmowy, anegdoty i sytuacje potrafią być tak śmieszne, że aż zaśmiejemy się na głos w tramwaju, a ludzie tylko dziwnie na nas popatrzą. Warto przeczytać tę książkę choćby dla dialogów, a niekiedy nawet samych monologów pełnych ripost, szczerych przemyśleń oraz prawdy o dzisiejszym świecie.

Zdecydowanie trzeba sięgnąć po Komórki się pani pomyliły.

Coffee obraz autorstwa freepik - www.freepik.com